Niedziela, 26.10.2009 przejdzie do historii ATV Kielce jako dzień niezwykły.
Dzień, w którym członkowie Stowarzyszenia pokazali sobie i innym, jaką siłą jest grupa ludzi zjednoczonych wspólną pasją, lubiących się zabawić i troszkę przy tym porywalizować.
Jak mówiono w mediach „chłopaki z ATV Kielce robią sobie Kosa czyli będą się ścigać na czas i w ten sposób wyłonią sobie najszybszego”. I tak właśnie było ścigali się i wyłaniali, a wyłonili 3 królów, 3 vice królów i 3 kolejnych pretendentów do tronu w 3 klasach.
Chwała zwycięzcom i pokonanym, bo chociaż pucharów rozdano tylko 9 to złote medale należą się wszystkim zawodnikom oraz tym, którzy dbali o przygotowanie i przebieg imprezy.
Powiem szczerze, 2 miesiące temu nie wierzyłem w to, że Kos 2009 w ogóle dojdzie do skutku. Atmosfera w klubie i brak motywacji nie napawała optymizmem w kwestiach organizowania czegokolwiek, a kiedy jeszcze nagle pośród jesieni zrobiła się zima uznałem, że „już po zawodach”. No i muszę to teraz wszystko odszczekać Hau! Hau! Hau!
Kos 2009 był moim zdaniem najlepszą imprezą zorganizowaną przez Kieleckie Stowarzyszenie Quadów. Mało jest takich wydarzeń, o których słyszy się wyłącznie entuzjastyczne opinie. Zawsze przecież znajdzie się ktoś, kto miał zbyt daleko, kto nie mógł trafić, komu nie smakowało jedzenie albo było za drogie itp. A tu proszę nic z tych rzeczy.
Dobra organizacja, porządek, właściwa logistyka, wysoki poziom sportowy, super nagrody jedzonko jak w „Sheratonie” i nawet padać przestało. Czyli jak chcemy to potrafimy.
Teraz już tylko zawsze musimy chcieć. Czego sobie i Wam koledzy życzę.
Nie będę tu opisywał wspaniałej rodzinnej atmosfery, zadowolonych zawodników, uśmiechniętych dzieciaków bo słowa tego nie oddadzą.
Ci, którzy byli to wiedzą, Ci, których nie było powinni zobaczyć zdjęcia i żałować, naprawdę powinni żałować, że ominął ich Kos 2009.
Zapraszam do galerii zdjęć klikając TUTAJ
Tabela wyników:
Kliknij na zdjęcie aby powiększyć.


