W roku 2007 na rynku światowym zadebiutował nowy model Suzuki King Quad LT-A450X. Oferował wszystko czego potrzebowałem, wygląd, prestiż i wygodę królewskiego modelu Suzuki (King Qada 700), a spośród dostępnych na rynku markowych pojazdów klasy średniej dominował mocą 37KM, no i kosztował akurat tyle ile trzeba. Ponieważ jako nowość model ten nie był oferowany w sieci dealerskiej Suzuki na terenie Polski musiałem zamówić go w firmie importującej quady z USA. Przypłynął pod koniec czerwca, a w lipcu rozpoczął się test będący przedmiotem niniejszego artykułu. Test jest procesem ciągłym i trwa nadal ale dziś na etapie 3543 km pozwolę sobie na małe podsumowanie.
Suzuki zapewnia komfortowe i pewne poruszanie się w terenie. Ze względu na regulowane (5 stopni twardości) w pełni niezależne zawieszenie, możliwe jest dostosowanie ustawień do preferencji kierującego oraz jego wagi i sposobu jazdy.
Prowadzenie w zakrętach poprawiają ponadto stabilizatory zapobiegające nadmiernemu odchylaniu się ciężkiej maszyny spowodowanego siłą odśrodkową. Dzięki temu całkiem łatwo prowadzić quada kontrolowanym poślizgiem podczas pokonywania łuku.
Maszyna raźno zbiera się do startu i ochoczo przyśpiesza do około 60km/h po osiągnięciu tej prędkości dynamika maleje ale przekroczenie 90 km/h nie stanowi żadnego problemu.
Podróżowanie uprzyjemnia i ułatwia automatyczna przekładnia pasowa CVT. Przełożenia wybieramy dźwignią umieszczoną na lewym przednim błotniku (dostępne są 2 biegi do przodu, bieg wsteczny i neutralny).
Poruszanie się w ekstremalnie trudnych warunkach umożliwia dołączany napęd na 4 koła, reduktor (bieg L) oraz w skrajnych przypadkach blokada mechanizmu różnicowego (Difflock).
Quad wyposażony jest w solidne bagażniki i dwa praktyczne schowki.
Całości dopełnia estetyczna konsola centralna, która jednak w razie wywrotki tzw. "rolki" prawie zawsze ulega uszkodzeniu.
Wysoko umieszczony filtr powietrza pozwala bez obaw pokonywać przeszkody wodne.
KQ450 radzi sobie doskonale w każdych warunkach terenowych bez względu na rodzaj i ukształtowanie podłoża, oferuje zadowalający komfort na fabrycznych ustawieniach zawieszenia i dynamikę podróżowania. Wymaga jednak siły i kondycji szczególnie podczas pokonywania krętych, wolnych i technicznych tras (duża masa i brak wspomagania).
W porównaniu do pojazdów klasy wyższej (Yamaha Grizzly 700 i King Quad 700/750) różnicę w przyspieszeniu można wyczuć dopiero od prędkości 60-70km/h, kiedy to KQ450 zaczyna trochę zostawać w tyle.
Maksymalna prędkość osiągnięta moim egzemplarzem to 101 km/h.
Zasięg podróży na pełnym baku (17litrów) to około 180 -200 km (prędkości w zakresie 30 - 60 km/h, nawierzchnia to szuter i polne drogi).
Bezpieczna głębokość brodzenia to około 80cm (pod siodło).
Dzięki długiej i wygodnej kanapie bezproblemowa jest jazda dwuosobowa (przydało by się wówczas nieco więcej mocy).
Zdecydowanie polecam quada w kolorze CAMO. Trzeba za niego zapłacić więcej ale praktyczność tego sposobu malowania rekompensuje nam ten wydatek (sprzęt praktycznie cały czas wygląda jak nowy ponieważ deseń CAMO skutecznie maskuje wszelkie zarysowania i otarcia karoserii).
Niestety od razu po zakupie trzeba wymienić opony bo te fabryczne nie gwarantują doznań, o których piszę powyżej! Należy też pomyśleć o kupnie aluminiowych osłon podwozia i wymianie filtra powietrza z papierowego na gąbkowy.
W toku półtorarocznej (ponad 3500km) eksploatacji pojazdu nie miała miejsca żadna awaria wynikająca z niedoskonałości urządzenia. Pojazd był serwisowany jedynie z powodu uszkodzeń wynikających z jego użytkowania (rozerwanie manszety tylnej osi na skutek spotkania z gałęzią) oraz planowych przeglądów.
Praktykuję regularną wymianę oleju w silniku co 500km, a w mostach co 1000km, ponadto czyszczenie wymienionego filtra powietrza (TwinAir) w zależności od potrzeb.
Pierwsza wymiana oleju podczas docierania silnika miała miejsce po 100km, a następna po 500km.
W tytule napisałem, że test ten jest subiektywny. Obraz średnio-klasowego modelu "przeprawówki" Suzuki jaki się z niego wyłania jest jednakże prawdziwy w każdym aspekcie.
King Quad 450 w pełni zasługuje na miano Vice Kinga i osobiście przekonuję się o tym każdego weekendu. Czy zatem sprzęt ten ma jakieś wady? Z pewnością tak, ale ma też zalety i jeżeli tylko będziesz o niego dbał to pozwoli Ci się nimi rozkoszować na długi czas.


